Ceramika z Bolesławca jest szkliwiona, a wzór kładzie się pod szkliwem — dlatego przy zwykłym używaniu nie ściera się i nie blaknie. To, czy dane naczynie może iść do zmywarki, mikrofalówki albo piekarnika, znajdziesz na jego karcie, w zakładce „Pielęgnacja”: zależy to od formy, nie od dekoracji.
Na co uważać zawsze, to szok termiczny. Gorąca zupa w kubku prosto z lodówki albo zimne mleko w naczyniu wyjętym z gorącej wody to najszybszy sposób, żeby glina i szkliwo rozszerzyły się w różnym tempie i pojawiło się pęknięcie włoskowate. Zasada jest prosta: pozwól naczyniu dojść do temperatury otoczenia, zanim gwałtownie ją zmienisz.
Przy myciu naczynia nie powinny stykać się krawędziami — szkliwo jest twarde, ale przy dłuższym tarciu o metal albo o inne szkliwo potrafi się zmatowić. W szafce talerze i miski warto przekładać ściereczką albo filcową podkładką.
Ręcznie malowane naczynie nie ma dwóch identycznych egzemplarzy: drobne różnice w nasyceniu koloru czy grubości kreski to nie wada, tylko ślad ręki, która je malowała. Sygnatura na spodzie mówi, z której pracowni pochodzi.
